Wielkopolska Gazeta Lokalna KROTOSZYN

Wielkopolska Gazeta Lokalna KROTOSZYN

Czas skończyć z prowizorką!

2016-09-26
  1. Strona Główna
  2. /
  3. Publicystyka
  4. /
  5. Czas skończyć z prowizorką!

Jak zapewne wielu Czytelników wie, jedną z moich pasji jest sędziowanie meczów piłkarskich. Według badań robionych przez telewizję Canal Plus zawód arbitra piłkarskiego znalazł się w trójce najtrudniejszych i najbardziej znienawidzonych przez społeczeństwo. Jak wiadomo, każdy najlepiej zna się na przepisach piłki nożnej, nie wspominając już o trenowaniu czy samej grze. Szkoda tylko, że jak zada się przeciętnemu kibicowi pytanie, jak wygląda okładka książki o przepisach piłki nożnej, to ów nie ma o tym zielonego pojęcia… No, ale przecież taki kibic zna lepiej przepisy niż arbiter, który „tylko” dwa razy w roku musi zdawać egzaminy.

Nie przez przypadek przywołuję temat sędziego i przepisów piłkarskich, ponieważ w ostatnich tygodniach doszło do skandalicznych wydarzeń podczas meczów Piasta Kobylin i Astry Krotoszyn. Kobylinianie zmierzyli się z KS Opatówek na jego boisku. Znam dobrze ten zespół, ponieważ wiele razy miałem (nie)przyjemność sędziować jego spotkania. Zawodnicy Opatówka miewają pretensje do arbitrów nawet przy podyktowaniu faulu dla nich.

W trakcie ostatniego meczu sędziowanego przez rozjemców z Krotoszyna działy się rzeczy niepojęte. Schodząc z boiska, kolega asystent dostał kopniaka, a główny był szarpany za koszulkę. Dodatkowo, chyba za wygląd (nie obraź się, Marcinie, ale nie wiem, za cóż by innego…), ciosem bokserskim powalony został golkiper Piasta – Marcin Porzucek. Jak to zazwyczaj bywa, w takich momentach policji nie było, nie mówiąc o ochronie. Ta raczej pomagała zlinczować piłkarzy rywali oraz sędziów, zamiast rozdzielać rozwydrzone towarzystwo…

Jeszcze „ciekawiej” było w Trębaczowie, gdzie miejscowa Pogoń podejmowała Astrę. Fakt, zachowanie Patryka Wojtkowiaka po straconym golu było niesportowe, za co zresztą bramkarz otrzymał zasłużoną żółtą kartkę. Reakcję Błażeja Ostrego, wyrywającego mu piłkę i bijącego gracza Astry, też mógłbym przeboleć, wszak 300 spotkań z gwizdkiem dało mi okazję do bycia świadkiem znacznie bardziej gorszących scen (kto nie sędziował nigdy w klasie B w pojedynkę, nie ma prawa się w tym temacie wypowiadać!). Ale już wtargnięcie na boisko kibiców – najpierw Astry, a później Pogoni – to dla mnie rzecz niewyobrażalna. Zachowania „fanów” obu zespołów nie ma co komentować. Mogli się wcześniej umówić w jakimś miejscu na bójkę, dać upust swej agresji i tym samym pozwolić w spokoju chłopakom grać w piłkę. Widać jednak, że oni też chcieli być w centrum wydarzeń…

Dla mnie rzeczą dziwną i niezrozumiałą jest brak jakichkolwiek zabezpieczeń, policji czy ochrony. Kibice obu drużyn siedzieli razem i było tylko kwestią czasu, aż wybuchnie jakiś konflikt. Analizując film nagrany przez dziennikarza Radia SUD, stwierdzam, iż przedstawiciele prawa mają idealny materiał do wyłapania wszystkich agresorów.

Coś mi się jednak wydaje, że temat zostanie zamieciony pod dywan. Dodatkowo jak zwykle „klasę” zapewne pokaże OZPN. Na meczu w Opatówku byli obserwator i przedstawiciel zarządu, ale… żaden z nich nie widział zdarzenia! Swoją drogą ciekawe, co w tym momencie robili. Przecież trybuny w Opatówku są tak wielkie, że można się na nich zgubić….

Podejrzewam, że za wspomniane zdarzenia ukarane zostaną kluby, a nie sami zawodnicy czy poszczególni kibice. No bo przecież łatwiej leśnym dziadkom z Kalisza przywalić 200-300 zł kary niż rzetelnie pełnić swoje obowiązki…

GRZEGORZ NOWAK

Ankieta

Czy jesteś za swobodnym dostępem obywateli do broni?
Loading ... Loading ...