Wielkopolska Gazeta Lokalna KROTOSZYN

Wielkopolska Gazeta Lokalna KROTOSZYN
Kaczmarek
Wojno
Duży baner na środku

To był pandemiczny rok..!

2021-01-12
  1. Strona Główna
  2. /
  3. Aktualności
  4. /
  5. To był pandemiczny rok..!
To był pandemiczny rok..!
Zuziak tekst

Izolacja, kwarantanna, dystans społeczny, dezynfekcja, maseczka, zakażenia, lockdown, obostrzenia, tarcza antykryzysowa, zdalne nauczanie, online – to słowa, które już zawsze będą kojarzyć się z rokiem 2020. Oczywiście ze względu na epidemię koronawirusa, która opanowała cały świat i pod znakiem której upłynął miniony rok. Miejmy nadzieję, że ten, który się niedawno zaczął, będzie zdecydowanie lepszy, choćby z uwagi na to, iż – na co wszyscy liczą – świat upora się z wirusem SARS-CoV-2.

Zawsze na początku stycznia publikowaliśmy podsumowanie starego roku. Przypominaliśmy w telegraficznym skrócie najważniejsze wydarzenia na przestrzeni 12 minionych miesięcy. W roku 2020 tych wydarzeń było znacznie mniej w każdej dziedzinie życia społecznego, bo niemal wszystko odwoływano bądź przekładano na późniejszy termin. Wraz z nadejściem wiosny praktycznie wszystko w ubiegłym roku kręciło się wokół tej nieszczęsnej epidemii. To ona bowiem determinowała w ogromnym stopniu nasze życie codzienne, nasze zachowania, nasze postawy, naszą pracę, bardzo mocno ograniczając swobodę nas wszystkich, do której wszak przywykliśmy. Tak więc dla każdego z nas pandemia i jej skutki to sytuacja nowa i nieznana. Sytuacja, do której trzeba było się dostosować, by… żyć w miarę normalnie.

Dlatego tym razem, chcąc w jakiś sposób podsumować ten osobliwy rok 2020, postanowiliśmy – dla odmiany – pozwolić wypowiedzieć się innym, tj. osobom powszechnie znanym w naszym powiecie z działalności w różnych dziedzinach życia społecznego. Zatem oddajemy Im głos…

 

KATARZYNA JACKOWSKA

DYREKTOR BRANŻOWEJ SZKOŁY I STOPNIA W KOBYLINIE

– Niewątpliwie trudny i smutny był to rok! Zapamiętam go jako pełen wyzwań i zaskakujących wydarzeń. Cechowała go niepewność, czasem bezradność, łzy i ogrom ludzkich rozterek. W tym wszystkim uczyliśmy się, jak nigdy dotąd, ze sobą współpracować, okazywać pomoc, empatię, być za siebie odpowiedzialnymi.

Moją pracę zawodową określiło nauczanie na odległość. Jako nauczyciel zweryfikowałam całe dotychczasowe doświadczenie! Stałam się belfrem „online”. Uczniowie w piżamach na lekcji? Nie do pojęcia? A jednak realne i – jakby na to nie spojrzeć – sympatyczne i cenne! Mimo to odczuwam ogromną tęsknotę za powrotem młodzieży, dzieci do murów szkolnych.

Mnóstwo wysiłku wymagała modyfikacja pracy szkoły. Bezpieczeństwo uczniów i pracowników obligowało do pełnej koncentracji oraz mobilizacji. Za sprawą gotowości do współpracy wszystkich nauczycieli, życzliwości i wyrozumiałości rodziców dobrze poradziliśmy sobie z nową, edukacyjną rzeczywistością. Szkoła funkcjonowała bez zarzutu!

Ponadto, mimo całej tej trudnej sytuacji, dzięki przychylności i wsparciu miejscowych władz przystąpiliśmy do realizacji dwóch projektów unijnych. Wysiłek ogromny, ale jesteśmy z tego dumni. Będziemy mogli wzbogacić umiejętności zawodowe uczniów, wesprzeć ich w trudnych decyzjach.

Starożytni mawiali: „tempora mutantur et nos mutamur in illis”. Miniony rok wiele zmienił, zmienił nas samych. Tego nikt nie zatrzyma! Wierzę, że doświadczenia roku 2020 uczynią nas silniejszymi, pozwolą nam wyciągnąć mądre wnioski, znaleźć dobre rozwiązania.

 

ALDONA KORDUS

DYREKTOR BIBLIOTEKI PUBLICZNEJ MIASTA I GMINY w KOBYLINIE

– Rok 2020 nie był dla nikogo łatwy. Bez wątpienia zapisze się w naszej pamięci. Pandemia przyniosła ze sobą wiele zagrożeń i wyzwań. Zmieniła sposób promowania czytelnictwa i książek. Zmieniła wszystkie instytucje kultury. Rok 2020 zapisze się na kartach historii kobylińskiej biblioteki. Placówka nasza bowiem w grudniu 2020 roku zakończyła swoją działalność w lokalu przy ul. Wolności 35. Od stycznia siedziba książnicy mieści się pod adresem ul. Krotoszyńska 49, Kobylin. Rok 2021 dla naszej biblioteki jest szansą na rozwój, a dla nas wszystkich nadzieją na powrót do normalności.

 

MIROSŁAWA SZYMCZAK

DYREKTOR BIBLIOTEKI PUBLICZNEJ GMINY I MIASTA ZDUNY

– Jaki było rok 2020? Takie pierwsze moje skojarzenie – to jakby tego roku nie było… Może dlatego, że chciałoby się zapomnieć o tym, co nam przyniósł? Ta ciągła niewiadoma, obawy, śledzenie komunikatów. W moim odczuciu był to trudny czas, w którym trzeba było przeorganizować dotychczasowy styl pracy. Na przykład żeby nie zwracać pozyskanych środków na realizację projektów, dokonywałyśmy ich uaktualnień, opracowywałyśmy wydarzenia online, nagrywałyśmy filmy. Myślę, że zrobiłyśmy bardzo dużo, by mieszkańcy – mimo wszelkich obostrzeń – mieli dostęp do zbiorów (w tym nowych), a zainteresowane osoby mogły liczyć na naszą pomoc, by móc uczestniczyć w wydarzeniach online. Wykorzystałyśmy ten czas na wykonanie prac, których użytkownik nie widzi na co dzień i najczęściej nawet nie ma o nich pojęcia, a nam najzwyczajniej – przy tylu różnorodnych działaniach – brakowało na nie czasu. Doskonaliłyśmy umiejętności podczas wielu szkoleń, webinariów i warsztatów, by odpowiedzieć na potrzeby zmieniającej się rzeczywistości.

Takie pytanie o miniony rok to też okazja do refleksji osobistych – przy wszechobecnym pędzie do wszystkiego traktuję ten rok jako (jednak) sposobność do wyciszenia, do pobycia samej z sobą i z najbliższymi. To też chwile więcej na czytanie (a na to zawsze za mało czasu lub… za dużo pozycji, które chciałoby się poznać). Lubię mieć nadzieję i po tym roku mam wiarę w ogólny powrót do wartości, które coraz bardziej traciły na znaczeniu…

 

PIOTR BIELAWSKI

TRENER I ZAWODNIK ASW NIPPON KROTOSZYN

– Dla Akademii Sportów Walki NIPPON Krotoszyn rok 2020 był bardzo zaskakujący, jak pewnie dla wszystkich sportów i dyscyplin na całym świecie – z wiadomych przyczyn. Najgorsza była wiadomość z dnia na dzień, że nagle to, co było normalnością i codziennością, musiało się zatrzymać. Jako trener i zawodnik wiem, ile musieliśmy włożyć pracy w to, aby się przeorganizować i zupełnie zmienić plan działania. Nagle wszystko stanęło i co dalej? Trzeba utrzymać jakoś formę i nie stracić tego z dnia na dzień, odpuszczając trening itd. Zajęcia indywidualne w domu, a także w plenerze były jedynym rozwiązaniem. Najgorszy był czas od marca do maja. Potem, gdy wróciliśmy do swoich treningów, zaczęliśmy nadrabiać stracony czas. Następnie zgrupowania i szkolenia zmieniły oblicze przez wzgląd na pewne ograniczenia. Turnieje krajowe i zagraniczne zostały w większości odwołane. To był rok, w którym wzięliśmy udział tylko w kilku turniejach z mniejszymi czy większymi sukcesami, ale daliśmy radę i to jest bardzo budujące. Mam nadzieję, że obecny rok będzie lepszy, że wszystko wróci na swoje tory i zaczniemy normalnie funkcjonować, bez żadnych ograniczeń.

 

SZYMON JANKOWSKI

PIŁKARZ ASTRY KROTOSZYN

– Miniony rok był bardzo trudny pod wieloma względami. Możliwości, jeśli chodzi o sport, zostały w pewnym momencie bardzo ograniczone. Jako drużyna musieliśmy borykać się z wieloma problemami. Wiosenne rozgrywki zostały zawieszone i na boiska wróciliśmy dopiero latem. Duży wpływ na zespół miał też problem z miejscem do trenowania. Jak wiadomo, nasz stadion będzie dopiero gotowy. Rozgrywaliśmy zatem mecze na boisku w Sulmierzycach, a trenowaliśmy w Kobiernie. Mimo tych wszelkich trudności udało nam się jednak wyjść na prostą. Choć początek sezonu nie był dla nas szczególnie szczęśliwy, ostatecznie uplasowaliśmy się na ósmym miejscu w tabeli V ligi. Mam nadzieję, że 2021 rok będzie dla nas lepszy i z nowym trenerem oraz – na co liczymy – nowym obiektem będziemy mogli pokazać, na co nas stać.

 

JAROSŁAW KUBIAK

RADNY RADY POWIATU KROTOSZYŃSKIEGO

– Początek roku kalendarzowego to zwykle czas podsumowań tego, co udało się zrealizować w minionym. Rok 2020 – jaki był dla nas wszystkich? Zapisał się na kartach historii za sprawą pandemii i wielkiego kryzysu, który przyniósł ze sobą. Zatrzymał nas wszystkich, spowolnił i zmusił do powrotu do wartości, które często uznawaliśmy za nieopłacalne czy archaiczne, pokazał nam, że bez siebie nawzajem nie przetrwamy. Był rokiem skrajności i pełen zmian, do których zostaliśmy zmuszeni. Pomimo trudnych dni, z jakimi nasz powiat musiał się zmagać i doświadczanych przeżyć, życie toczyło się dalej. Ale były też pozytywy, gdzie zaplanowane wcześniej, milionowe inwestycje, tj. budowa ścieżki pieszo-rowerowej Smolice-Raszewy czy długo wyczekiwane ronda, zostały zrealizowane. Ważnym wydarzeniem były wybory prezydenckie i reelekcja prezydenta Andrzeja Dudy. Końcówka roku to druga fala pandemii i napływające ze świata informacje o szczepionce na COVID-19, z nadzieją pokonania w tym roku pandemii i powrotu do normalności.

 

JAN LESZEK PAWLIK

CZŁONEK GMINNEJ RADY SENIORÓW

WOLONTARIUSZ, M.IN. STOWARZYSZEŃ: CWZK POMÓŻMY SOBIE, KROTOSZYN NA NOWO, POLSKA 2050

– Oceniając 2020 rok, mogę go określić jako rok WYZWANIA. W moim przypadku rękawicę rzucają mi pod nogi na 2021 rok ludzie, których seniorzy wybrali na Burmistrzów/Wójta i radnych do samorządów gminnych i do powiatowego w 2018 roku. W przedwyborczej, programowej propagandzie prześcigano się potokiem „och-ów i ach-ów”, umizgując się do seniorów. Problem w tym, że samorządowcy (z jednym wyjątkiem – Bartosza Kosiarskiego z KW Krotoszyn na Nowo) publicznie nie dostrzegli, jako rady i organy wykonawcze, że rękawica w sprawie mobilnej i stacjonarnej geriatrii ciągle leży po ich stronie. Ten brak rycerskiego honoru w postaci braku odpowiedzi na „tak” w kwestii geriatrii jest wyrazem publicznie wyrażanego braku empatii do osób starszych w powiecie. Wymiana pism zaświadcza i dowodzi hipokryzji oraz wyraźnie wskazuje na brak szacunku wobec mieszkańców w wieku 60+.

Wzorem rycerskości mogą być – działające w imieniu seniorów – Gminna Rada Seniorów w Krotoszynie oraz organizacje pozarządowe, reprezentujące bez mała 2 000 seniorów. One to bowiem podjęły rękawicę w sprawie geriatrii. Rękawicą można się zasłaniać, ale najpierw trzeba ją podnieść. Panie i Panowie wybrani na reprezentantów głosami także seniorów – musicie zrozumieć, że KLUCZOWYM pojęciem dla SENIORÓW – grupy najwyższego ryzyka obecnie i w przyszłości – jest ZDROWIE i przestrzeń, a nie zamknięcie. Miniony rok udowodnił, jak wielu WYZWAŃ samorządy nie podjęły i nadal nie podejmują w postaci działań innowacyjnych, adekwatnych do WYZWAŃ, jakie stawia przed nami XXI wiek. Przyczyna może być tylko jedna, którą ujmuję w pojęciu ŚCIEMNIANIE i to jest moja rycerska rękawica. Konkludując – samorządowcy, czas podnieść przyłbicę i rękawicę, bo organizacje pozarządowe znacznie was wyprzedzają i w wiedzy o WYZWANIACH XXI wieku, i w działaniach na rzecz definiowania rzeczywistych zagrożeń, jakie niosą 2021 rok i XXI wiek. Proponuję samorządom i seniorom wariantowe rozwiązanie problemu braku mobilnej i stacjonarnej geriatrii w gminach i w powiecie: fundację lub start-up. Rękawica rzucona.

 

MIECZYSŁAW PEŁKO

ZASTĘPCA DYREKTORA DS. MEDYCZNYCH SPZOZ W KROTOSZYNIE

– Zakończony rok był dla Szpitala Powiatowego w Krotoszynie, ze względu na trwającą epidemię koronawirusa, czasem niezwykle trudnym. Najbardziej dramatyczne momenty przeżywaliśmy, gdy czasowo zamknięte zostały poszczególne oddziały. Mimo trudności pomogliśmy jednak wielu pacjentom, nie tylko tym chorym na COVID-19. Doświadczyliśmy także bezinteresownej pomocy rzeczowej i finansowej dla szpitala, od wielu osób prywatnych, instytucji, urzędów, organizacji czy fundacji. I dlatego – na początku nowego roku – za wszelką okazaną nam pomoc, w imieniu Personelu i Pacjentów, wszystkim Darczyńcom bardzo serdecznie dziękujemy.

 

MARIUSZ RATAJCZAK

PREZES ASTRY KROTOSZYN

– Był to bardzo trudny rok. Ciężko powiedzieć, żeby pierwsze półrocze miało coś wspólnego ze sportem – z powodu pandemii. Byliśmy pozamykani, niemal wszelka działalność sportowa zastała zawieszona, nasze ligowe rozgrywki również. W drugiej połowie roku wszystko zaczęło pozornie wracać do normy. Niestety, jako drużyna mieliśmy bardzo utrudnione zadanie, ponieważ graliśmy na innym boisku, trenowaliśmy też gdzie indziej. Początek nie był tak dobry, jakbyśmy tego chcieli. Końcówka rundy była już bardzo obiecująca. Pozytywnie patrzymy w przyszłość i na nową rundę, która przed nami, jeśli oczywiście wszystko potoczy się zgodnie z planem i nie będzie powtórki z zawieszeniem sportu. Piłkarze palą się do gry, na dniach stadion będzie otwarty i każdy chce grać. Pozostaje nam tylko prosić Boga, żeby wszystko wróciło do normalności.

 

DARIUSZ ROZUM

RADNY RADY POWIATU KROTOSZYŃSKIEGO

PREZES POLSKIEGO ZWIĄZKU SUMO

– Sytuacja epidemiczna wywołana przez SARS-CoV-2 sprawiła, że runęło wiele planów i zamierzeń. Ucierpiała niemal każda dziedzina życia, a przede wszystkim gospodarka, czego skutki mogliśmy odczuwać nie tylko w roku ubiegłym, ale również będziemy się z nimi borykać w latach kolejnych, co w konsekwencji może doprowadzić do wielkiego kryzysu gospodarczego. Kołdra z napisem „budżet państwa” się kurczy i odczuwają to również samorządy, które na swoich barkach mają wiele zadań, na które brak jest finansowania. Jednak co tak naprawdę jest najgorsze i stanowi największy problem trawiący społeczeństwo? Moim zdaniem wcale nie COVID-19, bo świat w końcu opanuje tego wirusa, tylko ludzka zawiść, podziały, które niszczą całe rodziny.

Rok 2020 miał być – zarówno dla polskiego i krotoszyńskiego sumo, jak i mieszkańców Ziemi Krotoszyńskiej – wyjątkowy, bowiem we wrześniu w Krotoszynie mieliśmy zorganizować Mistrzostwa Świata Seniorów, Seniorek oraz Juniorów i Juniorek w Sumo. Światowa Federacja Sumo podjęła jednak decyzję o przełożeniu czempionatu na rok 2021. Pierwsze tygodnie po wybuchu pandemii napawały strachem, były pełne niepewności. Jak się jednak okazało, nasza rodzina sumo poradziła sobie wspólnie z trudną sytuacją. Udało się, dzięki staraniom wielu osób, ze szczególną dbałością o bezpieczeństwo, zrealizować kalendarz imprez krajowych i akcji szkoleniowych Polskiego Związku Sumo. Miejmy nadzieję, że rok 2021 będzie dla nas łaskawszy i zorganizujemy w Krotoszynie zaplanowane na wrzesień mistrzostwa świata.

Są również takie rzeczy, które nie tylko w 2021 roku, ale – co najgorsze – już nigdy się nie wydarzą. Na przykład już nigdy nie porozmawiam ze śp. Jackiem Kępą, który piastował funkcję naczelnika Wydziału Promocji i Współpracy w krotoszyńskim magistracie. Odszedł zdecydowanie za wcześnie, wielu naszych dyskusji nie dokończyliśmy, tyle jeszcze mieliśmy sobie do powiedzenia. Wiele razy mieliśmy odmienne poglądy, ale bardzo Jacka ceniłem, szanowałem i uważałem za wyjątkową osobę. Był światłym człowiekiem, którego wrażliwość nie mieściła się w standardowych ramach. Jest to dla mnie, ale myślę, że również dla całej społeczności lokalnej i wszystkich osób, które Jacka znały, niepowetowana strata. Cały rok był naznaczony pandemią, a jego końcówka pokryła się kirem z powodu odejścia Jacka, dlatego nie zapamiętam 2020 jako dobrego, w moim umyśle zapisze się czarnymi zgłoskami.

Podsumowując – chciałbym, żeby rok 2020 poszedł w niepamięć, bo mogę powiedzieć, iż dla mnie był najgorszy ze wszystkich.

 

MARIAN WŁOSIK

RADNY RADY POWIATU KROTOSZYŃSKIEGO

– To był bardzo trudny rok. Mieliśmy w nim wiele niepowodzeń, takich jak nieoddany w terminie szpital, który od stycznia 2020 roku mógłby zarabiać, a przynajmniej nie generowałby zadłużenia. Sytuacja związana z pandemią COVID-19 wyglądałaby zapewne inaczej w nowym budynku. Uważam, że w nowym roku powinniśmy rozwiązać wreszcie sprawę zarastających poboczy dróg powiatowych. Liczę w tym miejscu na nowego dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg. Mam nadzieję, że kompleksowo upora się z tym problemem. Na rozwiązanie czeka też oczywiście trudna sprawa geriatrii. Rzeczy do zrobienia jest mnóstwo. Powoli wspólnie w Radzie Powiatu będziemy nad tym pracować. Życzę w tym miejscu wszystkim zdrowia. Jeśli ono będzie – ze wszystkim damy sobie radę!

 

JACEK ZAWODNY

DYREKTOR SP NR 1 W KOŹMINIE WLKP.

RADNY RADY POWIATU KROTOSZYŃSKIEGO

– Rok 2020 to bardzo trudny czas dla wielu ludzi na całym świecie, kojarzący się z jednym słowem – „koronawirus”. Musieliśmy się zmierzyć z „niewidzialnym wrogiem”, a nasza aktywność przeniosła się do „wirtualnej sieci”, gdzie spędzamy mnóstwo czasu. Wiosną były przeciążone serwery, platformy edukacyjne i dzienniki elektroniczne. Rodzice, nauczyciele, dzieci i wiele osób zostało z dnia na dzień postawionych w innej rzeczywistości. Ten czas zmienił bardzo wiele, a skutki lockdownu gospodarczego i izolacji społeczeństwa będą odczuwalne jeszcze przez wiele lat. Stanęliśmy też nad wirtualną przepaścią, gdzie opanował nas również „wirus” hejtu i agresji w sieci, kiedy służby medyczne dwoiły i troiły się, żeby opanować walkę z COVID-19. Pandemia to swego rodzaju cezura, która zmienia wiele na różnych płaszczyznach życia społecznego, duchowego, gospodarczego etc. Wiem, że wielu ludziom jest ciężko, ale wiem też, że jest mnóstwo osób, które się wspierają i zachowują zdrowy rozsądek, mimo wszystko. I to daje nadzieję na normalność w 2021 roku.

YouTube

Oring
Pałac w Orli
Intermarche
Zuziak
Jumbonet
Archiwum
Lombard Smok
Maśniak
Get Free
Zajączek
Eltom-bud
Jarmużek