Gazeta Lokalna KROTOSZYN | MILICZ

Gazeta Lokalna KROTOSZYN | MILICZ
Konstal garaże

Zapomniana historia…

2026-02-21
  1. Strona Główna
  2. /
  3. Aktualności
  4. /
  5. Historia
  6. /
  7. Zapomniana historia…
Zapomniana historia…
Centrum Pogrzebowe Monika Piotrowska

Prezentujemy tekst autorstwa Jarosława Chmielarza o wydarzeniach, które miały miejsce 81 lat temu w Kromolicach. 

Historia ta wydarzyła się w styczniu 1945 roku. Druga wojna światowa dobiegała końca. Wojska radzieckie wypychały z okupowanej Polski wojska niemieckie. Tuż przed ,,wyzwoleniem” Krotoszyna 23 stycznia 1945 r. przez Kromolice, wieś położoną na trasie Krotoszyn – Pogorzela – Gostyń, w śnieżny i mroźny dzień, niemieccy żołnierze prowadzili w stronę Pogorzeli grupę jeńców (około 60 cywilów i żołnierzy), skąpo ubranych, bez butów, z workami na nogach i głowach. Trudno zweryfikować z jakiej formacji byli niemieccy żołnierze. Z opisu świadków mieli oni na sobie zielone panterki. W pewnym momencie, w okolicy obecnie znajdującego się krzyża (środek wioski) rozległ się strzał. Niemiecki żołnierz oddał strzał do jednego z jeńców, mężczyzny ubranego po cywilnemu. Strzał okazał się śmiertelny, a mimo to żołnierz podszedł do ciała jeńca i kolbą karabinu zadał kolejny cios. Jeńcy oraz żołnierze pomaszerowali dalej. Zabity mężczyzna w wieku około 60 lat, bez dokumentów pozostał na skraju drogi. Wtedy to, mój dziadek Michał Nyczka oraz Michał Dudkowiak, przewieźli ciało na zaprzęgniętym w konia smyku na skraj wioski, przy drodze prowadzącej do wsi Mokronos i tam je pochowali. Z relacji świadków ciało zabitego jeńca prawdopodobnie w latach powojennych zostało ekshumowane i zabrane. Miejsce to jeszcze do lat 90-tych XX w. było widoczne, gdyż był tam położony duży kamienny głaz. Często harcerze, zuchy a także inni mieszkańcy Kromolic zapalali tam znicze, kładli kwiaty. Szkoda, że pamięć o tym wydarzeniu zanika, a miejsce pochówku nie jest godnie uczczone, zadbane. Opowieść ta oparta jest na relacji mojej śp. mamy Stanisławy Chmielarz. Świadkami tego wydarzenia byli: brat mamy Walenty Nyczka i jego siostra Marianna Nyczka, oraz Marek i Ignacy Szulc.

Jarosław Chmielarz

FOT. Iwona Wachowiak – na zdjęciu droga, którą prowadzono jeńców oraz krzyż, obok którego zabito jednego z nich

Comments are closed

YouTube

Archiwum
FakturaXL.pl
MATYLA
MAYOR INK
BHP RABENDA
Dietetyk Kaźmierczak
Agencja Reklamowa GL
KOK
Jarmużek
Motosdodoła