Burza wokół ogródków w Rynku. „100 tys. zł wyrzucone w błoto?” Burmistrz odpowiada
- Strona Główna
- /
- Aktualności
- /
- Samorząd
- /
- Burza wokół ogródków w...
Demontaż i ponowny montaż ogródków gastronomicznych na krotoszyńskim Rynku wywołał gorącą dyskusję wśród mieszkańców. Sprawa nabrała rozgłosu po publikacji odpowiedzi burmistrz Natalii Robakowskiej w zakładce „Zapytaj Burmistrza”, gdzie ujawniono koszty prac przekraczające 80 tys. zł. W sieci pojawiły się ostre komentarze o „marnotrawieniu pieniędzy podatników”, a sama burmistrz opublikowała nagranie, w którym tłumaczy kulisy całej sytuacji i wskazuje na wieloletnie zaniedbania związane z legalnością konstrukcji.
W zakładce „Zapytaj Burmistrza”, odnośnie ogródków działkowych.
– Proszę powiedzieć, ile pieniędzy kosztował demontaż i ponowne postawienie tych stanowisk na rynku dla ogródków piwnych i kto pokrywa te koszty? Dlaczego zostały one zdemontowane i zawieszono umowy z podmiotami wynajmującymi stanowiska? Czy ceny będą dla nich też wyższe od tego roku? – możemy wyczytać (zachowaliśmy oryginalną pisownię).
Odpowiedzi udzieliła burmistrz Krotoszyna Natalia Robakowska.
– Dzień dobry, w ubiegłym roku ogródki letnie zostały zdemontowane zgodnie z decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Koszt tych prac wyniósł ponad 30 tys. zł. Obecnie ogródki zostały ponownie zamontowane zgodnie z obowiązującymi przepisami i wymaganymi pozwoleniami. Koszt montaży wraz z przygotowaniem nowych pokryć dachowych przekracza 50 tys. zł. Umowy z najemcami obowiązywały od maja do września 2024 r. i wygasły z końcem września – nie były zawieszany. Natomiast wysokość opłat za wynajem w bieżącym roku została ustalona w drodze przetargu – napisała Natalia Robakowska.
Wpis ten szybko udostępnił i skomentował Krotoszynianin Krzysztof Kubik.
– Marnotrawienie pieniędzy podatników z urzędowej kasy! Urzędnicy, którzy dopuścili się poniższego “sprzeniewierzania” 100 tys. złotych natychmiast do dymisji! Dlaczego nie potrafili się jedni z drugimi urzędnikami (powiatowi z miejskimi!?) dogadać zawczasu? Te pieniądze mogły pójść na cokolwiek innego, a nie demontaż i ponowne ustawienie tych samych stoisk. Niekompetencja bije po oczach. Ale władza dalej “się uśmiecha”. Wy też powinniście, brygada hej! – napisał Krzysztof Kubik (zachowaliśmy oryginalną pisownię).
Na profilu burmistrz Krotoszyna Natalii Robakowskiej pojawił się film wyjaśniający ten problem.
– Ogródki gastronomiczne w Rynku. Krążą plotki, czas na fakty. Przez 10 lat te konstrukcje działały tutaj niezgodnie z przepisami. Powinny być co roku demontowane. Takie było pozwolenie na budowę uzgodnione z konserwatorem. Jednak nikt tego nie robił. Dlatego zgodnie z decyzją inspektora nadzoru budowlanego w ubiegłym roku zdemontowaliśmy konstrukcje, uzyskaliśmy nowe pozwolenie na budowę uzgodnione z konserwatorem i dziś ogródki gastronomiczne mogą legalnie funkcjonować na terenie naszego krotoszyńskiego Rynku. Zostały odnowione. Mogą cieszyć nas, mieszkańców i naszych gości. To nie my stworzyliśmy ten problem. My go rozwiązaliśmy – powiedziała podczas nagrania Natalia Robakowska.
(ŁC)
FOT. Kadr z filmu na profilu Natalii Robakowskiej
















Comments are closed