Gazeta Lokalna KROTOSZYN | MILICZ

Gazeta Lokalna KROTOSZYN | MILICZ
PADEWSCY

Fantastyczne bitwy w muzeum

2024-07-08
  1. Strona Główna
  2. /
  3. Aktualności
  4. /
  5. Kultura
  6. /
  7. Fantastyczne bitwy w muzeum
Fantastyczne bitwy w muzeum
GEPEES

Muzeum Regionalne im. Hieronima Ławniczaka w Krotoszynie niedawno stało się areną zmagań miłośników „Warhammera”. 6 lipca rozegrano turniej Warhammer: The Old World, w którym 22 uczestników, z pomocą swoich kolekcji, stanęło w szranki rywalizacji w świecie fantasy.

 

Warhammer: The Old World to gra bitewna w świecie Warhammera, wydawana przez brytyjską firmę Games Workshop. Jest następcą kultowej gry bitewnej Warhammer Fantasy Battle. Rozgrywka polega na stoczeniu bitwy w świecie fantasy za pomocą oddziałów utworzonych z ręcznie sklejonych oraz pomalowanych figurek. W grze występuje wiele aspektów świata fantasy, od mitycznych stworów, przez smoki i elfów, aż po potężną magię. Turniej polega na wyłonieniu w trzech bitwach najlepszego gracza. Gracz rozgrywa turniej jedną armią, złożoną z jednostek, bohaterów czy maszyn wojennych wyjaśnia Bartosz Leszczyński, organizator i sędzia zmagań w Krotoszynie.

Rozgrywka nie należy do najprostszych, bowiem istnieje wiele skomplikowanych zasad, a wszelkie sytuacje sporne rozstrzyga się przy udziale sędziego i posiłkując się wielostronicowymi podręcznikami. Ma to jednak swój urok i zapewnia mnóstwo świetnej zabawy. – Gra jest dosyć mocno skomplikowana i złożona. Jednak dzięki temu przynosi ogrom satysfakcji i doświadczeń z niej płynących. Świat Warhammera jest bardzo rozległy, klimatyczny i dosłownie można w nim utonąć. Próg wejścia jest duży, ale istnieje bardzo dużo lokalnych klubów i graczy, którzy z dużą chęcią wprowadzą zainteresowane osoby do tego świata – opowiada organizator.

Oprócz czasu ta forma rozrywki wymaga też zainwestowania sporych funduszy. Każdy z grających używa własnej kolekcji ręcznie malowanych figurek, które stanowią jego zasób siły. W pełni pomalowane kolekcje otrzymują dodatkowe punkty, co może zachęcać do większej staranności przy tworzeniu armii, jednak zwykle graczom nie trzeba do tego specjalnej motywacji. Przygotowywanie kolekcji i dbanie o szczegóły dla wielu bywa nawet ważniejsze od samej rozgrywki. – Nie jest to najtańsze hobby, ale mało, które hobby w dzisiejszych czasach jest tanie. Malowanie figurek to bardzo ważny element i istnieje bardzo duża liczba graczy, która ceni je nawet bardziej od samego grania. Nie ma nic przyjemniejszego niż wieczorne malowanie przy ulubionej muzyce, podcaście czy audiobooku. Dodatkowo, każda pomalowana figurka to progres i satysfakcja, a pomalowana armia na stole, wśród makiet terenów, wygląda zjawiskowo. Z pewnością trzeba przeznaczyć na to czas, ale na pewno jest to czas spędzany bardzo przyjemnie – ocenia sędzia zmagań w krotoszyńskim muzeum.

Złożoność rozgrywki, a nawet przygotowań do niej mogłyby odstraszać potencjalnych chętnych i sprawiać wrażenie zamkniętego środowiska. Jak objaśnia B. Leszczyński, wcale tak nie jest, a środowisko graczy Warhammera, zwłaszcza w większych ośrodkach miejskich, stale się poszerza. Nowi sympatycy tej formy rozrywki mogą liczyć na wsparcie bardziej doświadczonych kolegów i wprowadzenie w świat fantastycznych bitew. – Nie powiedziałbym, że środowisko graczy jest hermetyczne. W dużych miastach, gdzie środowiska graczy są większe, bardzo często są organizowane eventy czy gry pokazowe dla nowych osób. Zależy nam na budowaniu społeczności, bo im więcej osób zainteresowanych, tym więcej można grać. Jest to super hobby i staramy się namawiać nowe osoby do spróbowania – mówi organizator.

Zwycięzcą starć w krotoszyńskim muzeum okazał się Sebastian Portka z Wrocławia, który używał frakcji Krasnoludów. Drugie miejsce zajął Rafał Anusiak z Poznania, któremu w drodze na podium towarzyszyły Bestie. Brązowy medal zgarnął Piotr Frąckowiak z Krotoszyna grający Armią Chaosu.

Dla zawodników z Poznania, Wrocławia, Krotoszyna czy Kalisza był to cały dzień pełen wrażeń i zdrowej rywalizacji, a przede wszystkim okazja do spędzenia czasu w gronie podzielających tę samą pasję. – Turniej spełnił wszystkie założenia i przebiegł zgodnie z planem. Wszystkim się podobało, od lokalu, przez przygotowanie stołów, aż do samych gier i przeciwników. Następne wydarzenie planujemy w okolicach października. Na razie musimy odpocząć, a niebawem będziemy myśleć o kolejnych spotkaniach  – podsumowuje B. Leszczyński.

 

(MS)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 + 10 =

YouTube

Archiwum
BGP 2023
Motosdodoła
BHP RABENDA
KOK
TK DACHY
IMPULS ZDUNY
MATYLA
Agencja Reklamowa GL
Dietetyk Kaźmierczak
INNOWACYJNE FINANSE
GÓRZNY GROUP
ZBITY TELEFON
MAYOR INK
Jarmużek