Motocyklista trafił do szpitala po zderzeniu z koparko-ładowarką
- Strona Główna
- /
- Aktualności Milicz
- /
- Motocyklista trafił do szpitala...
Policja wyjaśnia okoliczności groźnego wypadku we Wszewilkach. Śledczy chcą dotrzeć do kierowców dwóch samochodów, które jechały za koparko-ładowarką tuż przed zdarzeniem.
Do wypadku doszło w piątek, 8 maja, około godz. 12.20 na drodze publicznej we Wszewilkach, niedaleko Milicza. Zderzyły się tam motocykl marki Honda oraz koparko-ładowarka.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 42-letni mieszkaniec gminy Milicz kierował koparko-ładowarką i jechał od strony Stawczyka. Za nim poruszały się dwa samochody, których kierowcy odjechali z miejsca zdarzenia przed przyjazdem służb. W chwili, gdy kierujący koparko-ładowarką skręcał w lewo na posesję, doszło do zderzenia z motocyklistą jadącym w tym samym kierunku.
Według wstępnych ustaleń 35-letni mieszkaniec wielkopolskiej gminy Odolanów, kierujący hondą, miał wyprzedzać dwa samochody jadące za koparko-ładowarką. W wyniku zderzenia motocyklista doznał licznych obrażeń ciała. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował rannego do jednego z wrocławskich szpitali.
Kierującemu koparko-ładowarką nic się nie stało. Nikt inny nie ucierpiał. Policjanci ustalili, że 42-latek był trzeźwy. Obaj kierujący mieli wymagane uprawnienia do prowadzenia pojazdów, którymi się poruszali.
Pojazdy biorące udział w wypadku zostały zabezpieczone na parkingu strzeżonym będącym w dyspozycji policji. Trwa postępowanie, które ma wyjaśnić dokładne przyczyny i przebieg zdarzenia.
Policjanci proszą o kontakt kierowców dwóch samochodów, które w piątek, 8 maja, jechały we Wszewilkach za koparko-ładowarką. Ich zeznania mogą pomóc w odtworzeniu przebiegu wypadku. Osoby te proszone są o zgłoszenie się do Komendy Powiatowej Policji w Miliczu.
Funkcjonariusze ponownie apelują do kierowców o rozwagę i ostrożność. Przypominają też, że motocykliści i rowerzyści należą do niechronionych uczestników ruchu drogowego, dlatego skutki takich zdarzeń mogą być dla nich szczególnie poważne.
(PK)
FOT. KPP w Miliczu
















Comments are closed