Niedzielny poranek z pożarem. Samochód spłonął przy ul. Grzegorzewskiej
- Strona Główna
- /
- Aktualności
- /
- Na sygnale
- /
- Niedzielny poranek z pożarem....
W niedzielę, 1 lutego, w godzinach porannych doszło do pożaru samochodu na prywatnej posesji przy ul. Grzegorzewskiej w Krotoszynie. Na miejscu działały dwa zastępy straży pożarnej.
W niedzielę, 1 lutego o godz. 9.07 go Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego wpłynęła informacja o pożarze samochodu na prywatnej posesji przy ul. Grzegorzewskiej w Krotoszynie. Na miejsce zadysponowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie. Po dotarciu na miejsce okazało się, że pali się samochód osobowy w całej objętości oraz część warsztatu samochodowego, gdzie znajdował się drugi pojazd. Właściciel i osoby postronne rozpoczęły gaszenie pożaru na własną rękę, jednak okazało się to bezskuteczne.
–Strażacy po zabezpieczeniu terenu działań i odłączeniu zasilania w obiekcie przystąpili do akcji gaśniczej prowadząc działania w natarciu na palący się pojazd osobowy, oraz obiekt warsztatowy. Po stłumieniu ognia uzyskano dostęp do wnętrza budynku i kontynuowano działania gaśnicze z użyciem termowizji. W momencie ugaszenia pożaru dokonano siłowego otwarcia bram garażowych celem oddymienia i przewietrzenia pomieszczeń oraz ewakuacji wartościowego mienia. Prowadząc szczegółowe pomiary za pomocą kamery termowizyjnej, uwidoczniono pojedyncze zarzewia ognia w elementach ocieplenia ścian zewnętrznych i powierzchni dachowej, dlatego dokonano rozbiórki płyt GK oraz wełny likwidując zagrożenie
pożarowe. Czynności te zrealizowano przy pomocy podręcznego sprzętu burzącego. Nadpalone elementy stanowiące wyposażenie obiektu wyniesiono na zewnątrz i dogaszono wodą – poinformował nas kpt. Mateusz Dymarski, zastępca oficera prasowego Komendy Powiatowej PSP w Krotoszynie.
Po całkowitym ugaszeniu pożaru samochodu i budynku strażacy sprawdzili cały teren za pomocą urządzeń pomiarowych i po wykluczeniu niebezpieczeństwa zastępy powróciły do miejsc stacjonowania. Interwencja trwała 1 godzinę i 51 minut.
Łukasz Cichy
FOT. asp. sztab. Dariusz Rybka















Comments are closed