Nowe ustalenia ws. postrzelonego kota. Policja zabrała głos
- Strona Główna
- /
- Aktualności
- /
- Na sygnale
- /
- Nowe ustalenia ws. postrzelonego...
Wraca sprawa postrzelonego kota z rejonu ulic: Osadniczej i Gałeckiego w Krotoszynie. Jak informuje policja, z głowy zwierzęcia usunięto metalowy element niewiadomego pochodzenia, jednak na razie brak świadków i potwierdzenia, w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia.
Wracamy do tematu postrzelonego kota. Przypomnijmy. Do zdarzenia doszło w czwartek, 9 kwietnia, w rejonie ulic: Osadniczej i Gałeckiego. Jak informowała nas wówczas mieszkanka Krotoszyna, jej kot został postrzelony tuż nad okiem. Zwierzę przebywało na zewnątrz zaledwie kilkanaście minut. – To nie jest „głupi żart”. To jest brutalne okrucieństwo i zagrożenie nie tylko dla zwierząt, ale też dla ludzi! – podkreśla wówczas właścicielka zwierzęcia.
>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ <<<
Postrzelony kot i seria zatruć. Mieszkańcy alarmują: ktoś zagraża zwierzętom i ludziom
-W dniu 10 kwietnia funkcjonariusze udali się w rejon ul. Osadniczej, gdzie dotarły sygnały, że właściciel kota wyciągnął z okolic głowy zwierzęcia okrągły element wykonany z metalu, niewiadomego pochodzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że właściciel kota usunął wskazany element u weterynarza. Dodał również, że kot większość dnia spędza na zewnątrz i nie wie, gdzie dokładnie przebywa. Wspomniany element był zidentyfikowany przypadkowo podczas głaskania i nie ma również wiedzy, kiedy on mógł się dokładnie tam znaleźć. Zgłoszenie miało charakter informacyjny. Rozpytano sąsiadów na tę okoliczność – nikt nie potwierdził żadnych informacji w tej sprawie. Na ten moment kotu nie zagraża niebezpieczeństwo – poinformował nas mł. asp. Łukasz Nowak, zastępca oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie.
Funkcjonariusz dodał również, że wcześniej policjanci nie odnotowali podobnych zdarzeń.
Łukasz Cichy
FOT. zdjęcia od mieszkanki


















Comments are closed