Wielkopolska Gazeta Lokalna KROTOSZYN

Wielkopolska Gazeta Lokalna KROTOSZYN

Łukasz Kaczmarek nie zawiódł kibiców!

2017-09-05
  1. Strona Główna
  2. /
  3. Sport
  4. /
  5. Łukasz Kaczmarek nie zawiódł...
Łukasz Kaczmarek nie zawiódł kibiców!

Polska reprezentacja w marnym stylu pożegnała się z mistrzostwami Europy w siatkówce, przegrywając w barażu gładko ze Słowenią. Jedną z niewielu wyróżniających się postaci w naszej drużynie był pochodzący z Krotoszyna Łukasz Kaczmarek. Jego efektowne i skuteczne akcje wywarły duże wrażenie na kibicach i fachowcach.

Przypomnijmy, że po przegranej z Serbią (0:3) i pokonaniu Finów (3:0) Polacy w ostatnim meczu grupowym zagrali z Estonią. Łukasz Kaczmarek, który przez widzów Polsatu został wybrany najlepszym graczem spotkania z Finlandią, konfrontację z Estończykami rozpoczął na ławce rezerwowych.

Ferdinando De Giorgi desygnował go do gry w końcówce pierwszego seta. Krotoszynianin prezentował się na tyle korzystnie, że szkoleniowiec pozostawił go na boisku już do końca pojedynku. – Przed meczem nie dostałem żadnej informacji, że będę grać dłużej – przyznał Ł. Kaczmarek. – Widocznie byłem potrzebny drużynie, a moja gra na tyle spodobała się trenerom, że dali mi możliwość niemal pełnego występu.

Popularny Zwierzu imponował zagrywką. Zdarzyła mu się seria trzech serwisów z rzędu. Rosły zawodnik nie „puszczał” ręki, sprawiając przeciwnikom sporo kłopotów. To właśnie dzięki świetnej postawie m.in. naszego atakującego Polska pokonała Estonię w trzech partiach. Ł. Kaczmarek po trzech spotkaniach wyrósł na dobrego ducha zespołu – motywował i mobilizował znacznie bardziej doświadczonych partnerów.

Staram się wnosić pozytywne emocje do drużyny. Jeśli w trakcie meczu ktoś potrzebuje wsparcia, poklepania po plecach czy dobrego słowa, raczej to wychwytuję. Trzeba pamiętać o utrzymaniu koncentracji przez całe spotkanie, a nieustanna motywacja w tym bardzo pomaga – zaznaczył atakujący reprezentacji Polski.

Zajęcie drugiego miejsca w grupie oznaczało, że w barażu o ćwierćfinał Polska zmierzy się ze Słowenią. – Sztab trenerski oraz statystycy znakomicie rozpracują naszych rwali. – powiedział przed tym meczem Ł. Kaczmarek. – Nie obawiamy się tej konfrontacji, choć przyznać trzeba, że nasi przeciwnicy popełniają mało błędów własnych. Podejdziemy do tego pojedynku z entuzjazmem i wiarą w zwycięstwo.

Rzeczywistość okazała się dość brutalna. Po słabej grze podopieczni De Giorgiego ulegli Słowenii 0:3 (21:25, 21:25, 19:25). Rywale bezlitośnie obnażyli słabości naszego zespołu. – Ciężko w takich momentach opisać emocje towarzyszące porażce. Chciałbym podziękować kibicom za doping przez całe mistrzostwa. Dzięki waszemu wsparciu i obecności czułem się dodatkowo uskrzydlony i zmotywowany. Przepraszam też wszystkich tych, którzy czują się zawiedzeni naszą postawą – skomentował krotoszyński siatkarz.

Zaledwie dzień po meczu ze Słowenią Ł. Kaczmarek został tatą. Team Wielkopolskiej Gazety Lokalnej KROTOSZYN serdecznie gratuluje szczęśliwym rodzicom narodzin córki.

(GOLSKI, GRZELO)

Ankieta

Kto zostanie burmistrzem Kobylina?

Zobacz wyniki głosowania

Loading ... Loading ...