Nocne poszukiwania 86-latki zakończone szczęśliwie
- Strona Główna
- /
- Aktualności Milicz
- /
- Nocne poszukiwania 86-latki zakończone...
Kilka godzin trwały poszukiwania 86-letniej Ireny Szczepaniak, która opuściła Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Krośnicach. W działania zaangażowane były służby, personel placówki oraz mieszkańcy. Kobietę odnaleziono w środę nad ranem w rejonie Wąbnic. Według informacji przekazanej redakcji seniorkę odnalazł pan Jerzy Madej, mieszkaniec Wąbnic.
We wtorek, 18 sierpnia, około godz. 18.40 86-letnia mieszkanka powiatu oleśnickiego Irena Szczepaniak opuściła Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Krośnicach i nie wróciła do placówki. Ze względu na stan zdrowia kobiety po zgłoszeniu jej zaginięcia rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania.
W Komendzie Powiatowej Policji w Miliczu ogłoszono alarm dla całego stanu jednostki. Do działań skierowano policjantów, funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej w Miliczu oraz druhów z okolicznych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych.
W akcję włączyli się jednak nie tylko przedstawiciele służb. W poszukiwaniach uczestniczył również personel medyczny Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Krośnicach oraz mieszkańcy Krośnic i okolic.
Do działań dołączyła także Wielkopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza SIRON z Ostrowa Wielkopolskiego. W poszukiwaniach uczestniczył również funkcjonariusz z psem służbowym z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Akcja trwała przez całą noc. Sprawdzano kompleksy leśne oraz tereny w rejonie Krośnic i sąsiednich miejscowości. Wykorzystywano dwa bezzałogowe statki powietrzne wyposażone w kamery termowizyjne, a policjanci korzystali również z naziemnego sprzętu termowizyjnego.
Poszukiwania zakończyły się w środę, 19 sierpnia, około godz. 5.30. Irena Szczepaniak została odnaleziona na terenie leśnym w rejonie Wąbnic. Jak wynika z informacji przekazanej redakcji, kobietę odnalazł pan Jerzy Madej, mieszkaniec Wąbnic.
Seniorka była cała i zdrowa. Po odnalezieniu została przekazana zespołowi ratownictwa medycznego, a następnie przewieziona do szpitala w Miliczu na badania.
Wielogodzinne poszukiwania były wspólnym wysiłkiem policjantów, strażaków, ratowników, członków grupy poszukiwawczej, personelu Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego oraz mieszkańców, którzy włączyli się w działania.
(PK)
FOT. KPP w Miliczu




























